Monika, z latarką w dłoni, zaczęła biegać po domu, oświetlając wszystko, co napotkała na swojej drodze. Ściany, meble, obrazy – wszystko wyglądało inaczej w świetle latarki. Pascal, podekscytowany nową zabawą, skakał za światłem, próbując je złapać swoimi łapkami. Monika śmiała się głośno, gdy kot przewracał się, próbując dogonić uciekający punkt światła. To była najlepsza zabawa w ciemności, jaką kiedykolwiek miała! Nagle, wpadła na pomysł. Skierowała światło latarki na sufit, a potem zaczęła poruszać nią w kółko, tworząc wirujące wzory. Pascal, zafascynowany, próbował złapać wirujące światło, skacząc i obracając się w miejscu. Monika poczuła, jak jej serce wypełnia radość. Ciemność, która na początku wydawała się straszna, teraz stała się jej sprzymierzeńcem w zabawie.